rosliny_w_mieszkaniu

Rośliny w mieszkaniu z duszą, czyli o mojej wizycie u Agnieszki i Kamila!

Jakiś czas temu, gdy postanowiłam rozpocząć swoją przygodę z roślinnym blogowaniem, w mojej głowie urodził się pomysł na inspirujące opowieści o roślinach doniczkowych. Marzyło mi się, żeby podglądać rośliny w mieszkaniu innym niż moje. Dziwne, że dopiero teraz odwiedziłam pierwszy dom, w którym porozmawiałam o roślinach, ale najwidoczniej tak właśnie miało być 🙂 Uwielbiam zachwycać się wnętrzami. Podobają mi się pięknie urządzone mieszkania, domy czy lokale – pięknie to znaczy roślinnie, z duszą, z pomysłem, z odrobiną szaleństwa, nietuzinkowe, indywidualne, takie typowo pod właścicieli. No lubię to! Bardzo.

Agnieszka i Kamil przywitali mnie dźwiękiem bębna szamańskiego oraz zapachem kadzideł. Ich roślinna droga dopiero się zaczyna, bo niedawno wprowadzili się do własnego domu. Czuję jednak, że będzie to niesamowita przygoda. Przygoda pełna magii, miłości i pasji. Zresztą przeczytajcie sami, co tam ciekawego udało mi się usłyszeć 🙂 Zapraszam na wywiad i fotorelację!

rosliny_w_mieszkaniu

rosliny_w_mieszkaniu

rosliny_w_mieszkaniu

Gosia: Skąd pomysł na rośliny w mieszkaniu?

Agnieszka: Nigdy nie byłam fanką roślin w mieszkaniu, ponieważ zawsze bardzo dużo pracowałam i nie miałam czasu, żeby je doglądać. Dodatkowo też zawsze u mnie w domu wszyscy nabijali się ze mnie, że jestem w stanie uśmiercić kaktusa, opuncję i bambusa. Tak naprawdę pomysł na rośliny w mieszkaniu pojawił się, gdy poznałam mojego obecnego partnera Kamila, który wniósł rośliny do naszego domu. Kamil jest bardzo roślinny. Potrafi znaleźć z roślinami wspólny język, a ta symbioza udzieliła się również mnie.

rosliny_w_mieszkaniu

Gosia: Co dla Ciebie znaczą rośliny w mieszkaniu?

Agnieszka: Ta odpowiedź jest bardzo prosta. Dla mnie rośliny w mieszkaniu oznaczają życie. Dzięki Kamilowi zrozumiałam, że one żyją, że potrafią w zależności od pory roku czy pory dnia różnie ustawić się, odwrócić, zachować a czasem nawet przewrócić się, i to jest dla mnie definicja życia. Obecnie rośliny w mieszkaniu kojarzą mi się również z czystym mieszkaniem. Takie mam skojarzenie, że jak jest w domu czysto to są też rośliny, które dają tlen.

rosliny_w_mieszkaniu

Gosia: Czy w Twoim domu rodzinny były rośliny?

Agnieszka: Tak – były. Niespecjalnie dużo, niespecjalnie mało. Powiedziałabym średnio. Pamiętam taką historię, gdy moi rodzice zostali zatrzymani na lotnisku w Wenezueli, ponieważ moja mama postanowiła zabrać ze sobą szczepkę jakiejś egzotycznej rośliny. Oczywiście okazało się, że jest to nielegalne, a wycieczka o mały włos nie wróciłaby do kraju przez nieświadomą mamę, której tak bardzo spodobała się ichniejsza roślinność. Właśnie tak wygląda roślinna przygoda mojej mamy. Ona od zawsze przygarniała wszelkie szczepki od znajomych i rodziny. Czasem przyjmowały się bez problemu, czasem nie, ale w domu rodzinny zawsze były jakieś rośliny. I tu chcę zwrócić uwagę, że one były zazwyczaj duże, a nawet bardzo duże. Pamiętam jukę, a także opuncję, którą przywieźli z zagranicznej wycieczki – tym razem legalnie 🙂 Obecnie opuncja jest wyższa ode mnie. Myślę, że ma ponad 160 cm wysokości. Latem przechowywana jest w ogrodzie, natomiast przed zimą rodzice wraz z innymi członkami rodziny przenoszą ją do domu. Z tym związana jest również zabawna historia, ponieważ w zeszłym roku, właśnie podczas przenoszenia opuncji do domu, tak zwani „pomagacze” nie podołali zadaniu. Jeden z ochotników potknął się i przewrócił wprost na opuncję, która zostawiła na nim swoje cieniutkie igiełki 🙂 Natomiast jukę, która niestety nie mieściła się w ich pokoju, rodzice przekazali do Domu Dziecka. Oczywiście było to ogromne przedsięwzięcie logistyczne.

rosliny_w_mieszkaniu

Gosia: Pamiętasz, czy mama lub babcia pasjonowały się roślinami? Myślisz, że miłość do roślin odziedziczyłaś po przodkach czy to raczej nabyte uczucie?

Agnieszka: Tak, moja babcia od strony mamy również miała w domu dużo roślin. Pamiętam, że były to rośliny z odzysku lub właśnie ze szczepek przekazanych przez znajomych. Moja babcia była nauczycielką biologii, więc w domu znajdowały się również rośliny ze szkolnych sal i korytarzy. Zatem u mamy nie mogło być inaczej. Myśląc o przeszłości, muszę się zgodzić, że rośliny w domu oznaczają szczęście i miłość. Jednak osobiście nie odziedziczyłam tej pasji po przodkach. Tak jak już wspomniałam, ja dopiero uczę się obcowania z roślinami. Niestety nie mam „ręki do kwiatów”, więc raczkuję w tym temacie. Dzięki Kamilowi uczę się jak dbać o rośliny, jak je pielęgnować.

rosliny_w_mieszkaniu

rosliny_w_mieszkaniu

rosliny_w_mieszkaniu

Gosia: Jak dbasz o rośliny? Czy masz jakieś rytuały z tym związane?

Agnieszka: Oj, odpowiedź na te pytanie będzie wstydliwa dla mnie samej :), ponieważ ja o nie nie dbam 🙂 To jest bardzo przykre, ponieważ moje „dbanie” to wzięcie konewki – tej najtańszej z Ikea i podlanie od czasu do czasu. Najczęściej jednak kończy się to krzykiem Kamila „CO TY ROBISZ?! Przecież ja je rano podlewałem!!!” 🙂 W tym momencie wiem, że znowu napsociłam i nie pozostaje mi nic, jak wylanie wody z podstawki. Dlatego rytuały zostawiam Kamilowi. To jest człowiek, który się na tym zna, który czuje, który wie. Przy okazji chcę wspomnieć, że mamy w domu jedną roślinę, która nazywa się „noga słonia”, a kupiłam ją jeszcze za czasów, gdy nie znałam mojego partnera Kamila. Otóż „noga słonia” jest ze mną do dziś, czyli już 4 lata – wow, to otchłań czasu 🙂 Bywa, że czasem ma gorsze chwile, ale to właśnie dzięki tobie [Agnieszka mówi o mnie – przyp. aut.] wiem, że ona się może różnie zachowywać. Powiedziałaś mi kiedyś takie zdanie, które jest ze mną obecne w każdej chwili, gdy widzę zmarniałą roślinę. To było mniej więcej tak: „Rośliny tak jak ludzie mają lepsze i gorsze chwile. Daj im czas, a one na pewno wrócą do siebie, zazielenią się i odrosną im liście” 🙂 I tak się stało! „Noga słonia” odrodziła się :), dlatego od tego czasu stosuję tę zasadę również w swoim życiu. Czasem trzeba odpuścić, zrobić pauzę, wypracować dystans, odpocząć, żeby nabrać siły.

rosliny_w_mieszkaniu

Gosia: Ile masz roślin i czy planujesz kolejne?

Agnieszka: Nie jestem w stanie powiedzieć liczby, bo nie liczyłam. Rośliny mam również w swojej pracowni, w której spędzam sporo czasu. W domu zazielenia się dzięki znajomym, ponieważ po przeprowadzce, poprosiliśmy przyjaciół o przynoszenie roślin, dlatego że dając nam roślinę – dają nam cząstkę siebie. Jest to bardzo bliskie mojemu sercu. Z każdą osobą przychodzi inna roślina, bo każdy jest inny i w inny sposób dokonuje wyborów. Doceniamy te zielone prezenty, jesteśmy wdzięczni za poświęcony czas na wybór rośliny oraz na wybór osłonki. Naprawdę jest to przyjemne. Sami również kupiliśmy kilka egzemplarzy w dużych marketach, ale Kamil nie lubi tych zakupów, bo twierdzi, że rośliny z tych sklepów są smutne. W przyszłości mam nadzieję spełnić swoje roślinne marzenia, bo są pewne odmiany, które chciałabym posiadać. Na pewno część z tych marzeń zrealizuję w przyszłym roku, ponieważ przymierzamy się do renowacji ogrodu. Dostałam pełne przyzwolenie na wykonanie projektu według własnej wizji, dlatego cieszę się ogromnie. To będzie naprawdę coś pięknego! To będzie coś, co mnie nauczy nowego patrzenia na świat roślin.

rosliny_w_mieszkaniu

Gosia: Jakie jest Twoje roślinne marzenie? Wymarzona roślina to?

Agnieszka: Tak jak wspomniałam – marzę o całym ogrodzie. W ogrodzie oprócz roślin zielonych planuję również uprawę ziół. Myślę, że raczej będą to rośliny proste w obsłudze 🙂

rosliny_w_mieszkaniu

Gosia: Inspirują Cię roślinne konta w mediach społecznościowych?

Agnieszka: Nie 🙂 Uczciwie powiem, że nie, ponieważ ja się na roślinach nie znam. Ja je wybieram sercem. Nie znam prawie żadnej nazwy. Podchodząc do danej rośliny czuję, czy jej podołam, czy ona chce ze mną zamieszkać. Konta w mediach społecznościowych są dla mnie najzwyczajniej w świecie zbyt zaawansowane. Nie nadążam za tym, co autorzy prezentują, bo mówią dla mnie zbyt skomplikowanym językiem 🙂 Natomiast nałogowo oglądam konta wszelkich kwiaciarni. Jestem zakochana w tych zdjęciach. Tam nawet wieńce pogrzebowe to dzieła sztuki. Są ogromne, przepięknie skomponowane i widać, że włożono w nie ogrom pracy. W mojej opinii to trudniejsze zadanie niż wykonanie kompozycji ślubnych.

Gosia: Chciałabyś coś dodać od siebie? Opowiedzieć jakąś historię, która związana jest z Twoimi roślinami?

Agnieszka: Po pierwsze, to co już wspomniałam – po przeprowadzce postanowiliśmy prosić przyjaciół o przynoszenie roślin. To naprawdę cudowne, gdy możemy obserwować jak one rosną, jak się zachowują. Druga historia związana jest z moimi bambusami, które kupiłam na samym początku związku z Kamilem. Oczywiście nie wiedziałam jak o nie dbać i trochę marniały. Rodzina wznowiła żarty na mój temat. Mówili: „U Agnieszki nawet sztuczny kwiatek padnie” 🙂 Bambusy z dnia na dzień były w gorszym stanie, czego do końca nie rozumiałam. Przecież podlewałam je, nikt w domu nie palił papierosów, nie miałam małych dzieci, które przez przypadek mogły coś dolać do konewki. Gdy wprowadził się Kamil, one odżyły. Wspólnie z Kamilem wiemy, że one odżyły dzięki naszej miłości. To był najważniejszy moment zwrotny w moim życiu , jeśli chodzi o relację z roślinami. Na moich oczach z żółtych badyli zrobiła się zielona dżungla amazońska. To było naprawdę niesamowite, bo przecież niczego nie zmieniłam. Woda ta sama, miejsce te same. Nikt mi nie pomógł. One odżyły naszą miłością 🙂

Gosia: Dziękuję! To była bardzo miła rozmowa 🙂

Agnieszka: Dziękuję!

rosliny_w_mieszkaniu

rosliny_w_mieszkaniu

rosliny_w_miezkaniu

Może spotkamy się u Was?

Jestem bardzo wdzięczna, że mogłam zrealizować swoje marzenie o podglądaniu roślin w mieszkaniu innym niż moje. To było fascynujące doświadczenie i chcę więcej, dlatego spodziewajcie się niebawem kolejnych wpisów z kategorii Roślinne Wnętrza 🙂 Chętnie odwiedzę też Wasze mieszkania 🙂 To jak? Widzimy się u Was na roślinnych pogaduchach? Napiszcie do mnie, jeśli macie ochotę się spotkać 🙂 Do zobaczenia!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Powiązane wpisy

Begin typing your search term above and press enter to search. Press ESC to cancel.

Powrót do góry